18 Lut Brak komentarzy admin Kategoria , ,

Śniadanie to pierwsze danie doby. To właśnie od tego posiłku zależy czy, jak będziemy czuli się przez następnych kilka godzin. Zatem ten kto zdecyduje na tłuste wędliny, powinien raczej spodziewać się zmęczenia, niż nabrania wigoru. Zatem na pierwszy posiłek najlepiej przygotować coś lekkiego, raczej powoli uwalniającego energię. To coś musi składać się z olejów roślinnych – są one bardzo potrzebne dla pracy naszego mózgu w ciągu dnia. Raczej nie należy spożywać posiłków wzdymających gdyż skarze nas to w pracy na męki, a panie dodatkowo będą rozpaczać nad wyglądem swojego brzucha.
Co zatem spożyć?
Reklamy proponują nam różnorodne rodzaje musli bądź innych płatków śniadaniowych. I jeszcze oczywiście coś z mleka. Ruszajmy więc do marketu i rzucamy się na ten cały błonnik w formie płatków w kuszących pudełkach z napisem np. „Fitness”. Łapiemy pierwsze z brzegu – powinny one zapewnić nam fit figurę i dożycie stu lat w kondycji pozwalającej na bieganie maratonów. Na koniec wkładamy do zakupów kilka owocowych jogurtów (wiadomo, że to samo zdrowie) i zadowolone, co rano zjadamy takie zdrowe śniadanie, wyczekując na świetne skutki w formie utraty wagi.
A waga stoi…
Wkurzona złośliwością urządzenia, wybrałam się pewnego dnia do specjalisty dietetyka. Miła Pani kiwnęła) znacząco głową słuchając opowieści o moich dietetycznych śniadaniach, po czym zapytała: „A interesowała się Pani kiedyś ze składem i kalorycznością tych gotowych musli?” Oczywiście trzeba powiedzieć, że nie. „To proszę to zrobić. Zwykle to nie są wcale śniadania dietetyczne, to kaloryczne bomby. A potem należy samodzielnie przygotować sobie płatki. Najlepiej jeszcze z dodatkiem granulowanych otrębów. Oby tylko niezbyt dużo orzechów – i nie przesadzać z niektórymi owocami np z bananami, czereśniami lub winogronami (szczególnie suszonymi). A na to wszystko zalecam jogurt, maślankę albo kefir naturalny z odrobiną miodu. Lub cukru brzozowego ponieważ zawiera on mniej kalorii i ma działać leczniczo.”
Ruszyłam zatem do marketu, poczytałam składy. Doktor mówiła zatem prawdę.